• Wpisów:104
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 11:47
  • Licznik odwiedzin:4 909 / 1555 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"mgła już opadła, wszyscy zawiedli. rozczarowanie to chleb powszedni. nie są możliwe już happy end'y. wszystko jest jasne. pierdol to, biegnij.
 

 
bycie w kropce ma swoje zalety, bo to Ty zdecydujesz, kiedy będzie koniec.
 

 
szczęście bez granic? już wiem, że nie istnieje.
 

 
wtedy oddałabym praktycznie wszystko, żeby poświęcił mi tyle uwagi co kiedyś, żeby z taką samą częstotliwością mówił do mnie, koncentrował się na mojej osobie, poświęcił spojrzenia. oddałabym większość dla tych ważnych dla mnie gestów. WTEDY, nie teraz.
 

 
i wciąż czekam na dzień, gdy wstanę zobaczę za oknem słońce i wiadomość od Ciebie jak bardzo kochasz, tęsknisz, potrzebujesz.
 

 
"zwiedzam nocą miasto, kiedy w domu mi za ciasno
cztery ściany, czwarta rano i hasło
gdzie te zmiany? Mamo, Gdzie te zmiany
czuje się zmiażdżony choć nie jestem naćpany
boleśniejsze rany, nerwami szargany
szary świat, to nie czas na fanfary."
 

 
"i bądź tu mądry, synchronizuj dwa serca.
bo to co cię uskrzydla potrafi być jak morderca.
się nie nakręcam już więcej nie rozkminiam,
bo prawdziwe uczucie co by się nie działo nie przemija."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"Ludzie kłamią jak z nut, łamią nas w chuj
Ranią żeby mieć kiedy mają cel swój
Pierwsi zadadzą Ci ból, lepiej nie obiecuj nigdy
Pomoc nie na pokaz jest ogniwem gonitwy
Wierze tylko w siebie, obiecuje sobie
Prawda leży po środku między piekłem a Bogiem
Choć życie jest nałogiem, brać go tyle ile mogę
Wole dziwko dać w dłoń niż szybko dać nogę
Nie obiecuje, nie znaczy że nie pomogę
Redukuje fakt że zawiodę, milczenie złotem
Honor jak totem, ja noszę go w sercu
Pokój moim bliskim, śmierć dla szyderców."
 

 
"wylewam alkohol, nie ufam mu. nie ufam prochom. chcę się naćpać konie Tobą i chodzić naćpany doba w dobę."
 

 
jakby chciał to by się odezwał. proste? proste!
 

 
pierdolę was wszystkich, ale pouśmiechajmy się do siebie. to takie miłe.
 

 
śmieje się prosto w twarz wszystkim szmatom.
 

 
w ciągu jednej chwili wszystko potrafi się zjebać. czyż to kurwa nie jest urocze?
 

 
nie. mną się nie przejmuj. nie to, żebym coś czuła.
 

 
pierdol system, ale rób stylowo.
 

 
miałeś być moim szczęściem, a jesteś ciężarem w pamięci.
 

 
przyzwyczaj się. facet to tępy chuj i zawsze najbardziej ma Cię w dupie, wtedy kiedy Tobie najbardziej zależy.. ale wróci, każdy pies wraca.
 

 
fakt, kiedyś mi się podobałeś. no, ale przecież wiecznie ślepa nie będę.
 

 
jesteś szczęśliwą idiotką i chwała Ci za to.
 

 
"i masz problem, że oddycham Twoim tlenem. to złap go w słoik i przypierdol cenę."
 

 
nie jest źle. czasem tylko przypomina mi się jego uśmiech i mam ochotę z nim pogadać, ale oj tam.
 

 
-bo przecież liczy się wnętrze!
-masz zajebistą wątrobę. i takie seksowne lewe płuco.
 

 
najgorzej to jest jak coś się zgubi. wiesz.. telefon, kasę albo takie tam.. zaufanie.
 

 
nie jestem ładna, śliczna i bardzo lubiana, ale jestem sobą w tym całym fałszywym świecie.
 

 
masz tyle tapety na twarzy, że spokojnie odremontowałabyś mi cały pokój.
 

 
dlaczego pozwoliłeś, żebym się w Tobie zakochała, skoro wiedziałeś, że będzie tak jak jest teraz? -.-
  • awatar seoxlc: Masz bardzo ciawego bloga. Będę częściej tu zaglądać :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
-ej księżniczko, w którym zamku straszysz?
-masz za małego konia, żeby tam dojechać.
 

 
było dobrze. potem zachciało mi się ciebie..
 

 
a gdy usłyszę jego imię, odwrócę się i z uśmiechem powiem -"jebany".
 

 
jeśli mówisz za moimi plecami, to jesteś w dobrej pozycji, żeby pocałować mnie w dupę.
 

 
"zwykle przeklinam gdy zaczynam o was mówić. taką mam naturę, pierdole fałszywych ludzi."
 

 
od dzisiaj nie czekam na telefon od niego. więc tak siedzę i nie czekam.